Stanowisko Ligi Obrony Suwerenności
w sprawie wyborów do Parlamentu Europejskiego
Zarząd Główny Ligi Obrony Suwerenności oświadcza, że w przewidzianych na czerwiec 2004 roku wyborach do Parlamentu Europejskiego nasz Ruch nie będzie uczestniczył. Nie będziemy wystawiać własnych list wyborczych, ani kandydować z list innych ugrupowań, nie zamierzamy także popierać jakichkolwiek kandydatów uczestniczących w tych wyborach.
Nasza decyzja podyktowana jest wcześniejszym stanowiskiem w sprawie wcielenia Polski do Unii Europejskiej oraz brakiem realnych szans na zabezpieczenie naszych narodowych interesów w jej ramach i stałym dążeniem Brukseli do pozbawienia nas niepodległości. My nie mamy zamiaru, w przeciwieństwie do innych ugrupowań, akceptować utraty suwerenności państwowej, ani realizować osobistych ambicji kosztem interesu publicznego. Marcowy szczyt w Brukseli pozbawił resztek złudzeń tych Polaków, którzy wierzyli jeszcze w możliwość zapewnienia nam znośnych warunków egzystencji w Unii. Pozbawiony jakiegokolwiek poparcia społecznego rząd, z towarzyszem Millerem na czele, który nie mógł już liczyć na wsparcie nawet swojego bezpośredniego zaplecza politycznego, sprzedał Polskę i oddał ją we władanie Niemcom i brukselskim komisarzom.
Przez wiele miesięcy udawano przed polską opinią publiczną zdecydowaną postawę w obronie wcześniej wynegocjowanych warunków, głosząc hasła typu: „Nicea albo śmierć”. Ta zasłona dymna miała służyć jedynie doraźnym celom politycznym i wyrobieniu swoistego alibi dla tych wszystkich, którzy zdradzili nasze interesy i oszukali Polaków, co do faktycznych skutków wcielenia. Wprowadzenie w życie zapisów unijnej konstytucji postawi nas w krytycznej sytuacji i ugruntuje dominację Niemiec w ramach UE, otwierając im drogę do realizacji roszczeń w stosunku do Polski. Kapitulacja wobec dyktatu Brukseli, pod presją jawnych lub zakulisowych nacisków i szantaży, obciąża bezpośrednio całą tzw. klasę polityczną, która zaślepiona wizją atrakcyjnych posad w Unii, jak niegdyś niesławna targowica oddała Polskę na łup unijnym biurokratom, zapewniając sobie wygodne i luksusowe życie, a nas skazując na rolę lokajów w Europie.
Polska nie może być satelitą dla silniejszych członków Unii, którego kosztem załatwia się europejskie problemy i roszczenia, a stawianie nas w roli pionka w unijnej grze i chłopca do bicia, w sytuacji zdecydowanej obrony naszych interesów, jest nie do przyjęcia. Ograniczona rola unijnego parlamentu i faktycznie jego niewielki wpływ na politykę Unii oraz uniemożliwienie tworzenia w nim narodowej reprezentacji, a także totalna przewaga niemieckich wpływów, już nie tylko ekonomicznych, ale również politycznych, czyni tę instytucję rodzajem atrapy. Parlament Europejski jest szopką, jak niegdyś Sejm za czasów PRL-u, gdzie posłowie działali pod dyktando PZPR i nie mieli wpływu na nic, z tą może różnicą, że od czasu do czasu któryś z deputowanych będzie miał okazję wylać swoje żale i frustracje z brukselskiej trybuny. Natomiast wciskanie Polakom fałszu o możliwościach zreformowania Unii od środka i zapewnienia reprezentacji naszych interesów w Brukseli, jest niczym innym, jak tylko próbą usprawiedliwienia owczego pędu większości polityków po lukratywne posadki unijne, za które zostaliśmy sprzedani i za których utrzymanie zapłaci polski podatnik. Takiego tworu jak Unia nie można zreformować, ponieważ jego funkcjonowanie opiera się na fałszywych przesłankach, a podstawą jej działania jest zniewolenie suwerennych państw Europy.
Wszyscy, którzy swoją osobistą karierę wiążą z Unią Europejską muszą wiedzieć, że biorą całkowitą odpowiedzialność za działania tej instytucji i za straty, jakie Polska w wyniku wcielenia do Unii poniosła i jeszcze poniesie. Kandydowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego jest w naszej opinii kolaboracją z instytucją wrogą naszemu państwu, a uczestnictwo w procedurach unijnych jest wyrazem akceptacji dla poczynań Brukseli w stosunku do Polski i rezygnacji z naszych narodowych aspiracji, szczególnie wobec jednostronnego odrzucenia zobowiązań traktatowych przez Unię.
Zarząd Główny Ligi Obrony Suwerenności uważa, że rozwiązania polskich problemów należy szukać w naszym kraju, szczególnie poprzez odsunięcie od władzy partyjnych mafii i unijnych popleczników oraz zapewnienie prawdziwie narodowej reprezentacji w Sejmie i Senacie, co umożliwi prowadzenie polityki państwowej zgodnej z narodowym interesem i polską racją stanu.
Zarząd Główny Ligi Obrony Suwerenności wzywa wszystkich Polaków do zbojkotowania wyborów do Parlamentu Europejskiego i nieudzielania poparcia ludziom, którzy naszym kosztem chcą realizować swoje prywatne kariery. Odmowa też jest bronią!
Gdańsk, dn. 28 marca 2004 roku.
Przewodniczący Ligi Obrony Suwerenności
Wojciech Podjacki