Stanowisko Ligi Obrony Suwerenności
w sprawie traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej
Liga Obrony Suwerenności uważa, że podpisany 13 grudnia 2007 roku w Lizbonie przez premiera Donalda Tuska traktat konstytucyjny Unii Europejskiej, stanowi poważne zagrożenie dla naszej państwowości i jest kolejnym krokiem na drodze do pozbawienia Polski suwerenności i niepodległości. Traktat ten nie różni się zasadniczo od odrzuconego wcześniej przez społeczeństwa Francji i Holandii projektu konstytucji UE, a polskim „negocjatorom”, pomimo szumnych zapewnień, nie udało się uzyskać praktycznie żadnych korzystnych dla naszego kraju zapisów. Nie dość tego, to nawet nie udało się zachować tych rozwiązań, które według twierdzeń zwolenników włączenia Polski w struktury unijne, miały rzekomo zapewnić jej „silną” pozycję we „wspólnocie”. Marzenia euroentuzjastów o „silnej Polsce w Europie” rozwiały się szybciej niż przeczuwali, brutalnie zweryfikowane przez eurokratów z Brukseli i dążenia Berlina. W odwiecznej grze interesów, która toczy się na arenie europejskiej, liczy się tylko spryt dyplomacji i brutalna siła, a nie megalomania i urojone mrzonki. W Brukseli rządzą silni i wyłącznie ich interesy brane są pod uwagę, czego przykładem może być Wielka Brytania, która jak zwykle uzyskała dla siebie lepsze warunki. Słabi i naiwni są marginalizowani i sprowadzani do roli biernych uczestników „europejskiej ruletki”, których kosztem zaspokaja się rosnące wymagania starych członków Unii.
Rada Polityczna Ligi Obrony Suwerenności wielokrotnie już zajmowała stanowisko w sprawie członkostwa Polski w Unii Europejskiej i procesu pogłębiania tzw. integracji europejskiej. Nasza opinia w tej sprawie nie uległa zmianie. Byliśmy, jesteśmy i będziemy przeciwni temu, aby kosztem istnienia Państwa Polskiego budowano federacyjne państwo europejskie, w którym przewidziano dla nas rolę rezerwuaru taniej siły roboczej i surowców, a nasz kraj traktowano jak terytorium tranzytowe i przedmiot do zaspokajania rewizjonistycznych dążeń Berlina. Nie wyrażamy zgody na to, aby prawo unijne było nadrzędne w stosunku do naszego prawa krajowego, aby polskiego złotego zastąpiono walutą euro, aby nasza polityka zagraniczna i obronna podporządkowana była interesom Brukseli i aby unijni komisarze ingerowali w nasze sprawy wewnętrzne. Nie zgadzamy się z tym, aby likwidowano w Polsce przemysł, zawłaszczano handel i utwierdzano dominację ekonomiczną zagranicznych koncernów. Sprzeciwiamy się temu, aby w naszym kraju pod unijnym patronatem szerzono demoralizację, aby szargano polskie świętości religijne i narodowe, a nasze dzieci i młodzież wychowywano na bezideowych i bezdusznych groszorobów, pracujących w pocie czoła nad pomnażaniem fortun obcej finansjery. Nie zgadzamy się na to, aby Polskę przekształcano w unijny skansen, a Polaków w lokajów globalnego kapitału. Jesteśmy przeciwni temu, aby nasza ojczysta ziemia, za którą Naród Polski przelał ogrom krwi, była obiektem targów i zawłaszczania przez obcokrajowców, a owoce naszej pracy były rabowane przez zagraniczne koncerny i unijnych biurokratów. Nie zgadzamy się przede wszystkim na to, aby Polską rządzili ludzie skompromitowani kolaboracją z Brukselą, którzy za cel swojego działania nie obrali służby dla Państwa Polskiego i walki o umacnianie naszych narodowych interesów, lecz dążenie do zabezpieczenia sobie lukratywnych posad, bez oglądania się na straty, jakie przynosi krajowi i wszystkim obywatelom ich spolegliwa i wiernopoddańcza postawa wobec Unii.
Uważamy, że współpraca między państwami europejskimi, o bogatej historii i rozwiniętej cywilizacji, powinna być układana na zasadzie partnerstwa i szacunku dla suwerenności oraz tożsamości narodowej poszczególnych krajów. Natomiast narzucanie dyktatu politycznego, prawnego i ekonomicznego, wściekła antynarodowa propaganda, sprzyjanie dominacji państw silniejszych oraz narastająca atmosfera rewizjonizmu, nie mogą sprzyjać rozwijaniu dobrych stosunków międzynarodowych, bo stanowią zarzewie kolejnych konfliktów i podziałów. Dlatego reforma Unii Europejskiej powinna iść w kierunku ograniczania biurokracji, a nie jej powiększania oraz zmniejszania kosztów funkcjonowania unijnych instytucji. W związku z tym, postulujemy odrzucenie traktatu konstytucyjnego i likwidację wielu niepotrzebnych instytucji, np. Parlamentu Europejskiego. Domagamy się także rezygnacji z uprawiania kosztownej i nikomu niepotrzebnej propagandy, a także powstrzymania procesu mnożenia przepisów prawnych, które zamiast pomagać, to krępują rozwój gospodarki i społeczeństw europejskich.
Rada Polityczna Ligi Obrony Suwerenności wyraża swój zdecydowany sprzeciw wobec ratyfikacji traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej i domaga się odrzucenia go w całości, jako szkodliwego i niebezpiecznego dla żywotnych interesów Państwa Polskiego. Uważamy, że obecny parlament, jak również klasa polityczna rządząca w naszym kraju, nie mają moralnego prawa do podejmowania decyzji w sprawie ratyfikacji tego traktatu, ponieważ prezentują postawę zupełnej uległości wobec unijnego dyktatu. Do podejmowania tak ważnych decyzji uprawniony jest wyłącznie Naród Polski, który powinien wypowiedzieć się w ogólnonarodowym referendum, czego żadna władza nie ma prawa nam odmówić. Referendum powinno być przeprowadzone w sposób umożliwiający Polakom podjęcie świadomej decyzji. Dlatego do wiadomości publicznej muszą być podane wszystkie aspekty związane z ratyfikacją traktatu, a przede wszystkim jego pełna treść przetłumaczona na język polski. Władze krajowe powinny również dopuścić do uczciwej debaty przeciwników Unii i przekazać społeczeństwu wszelkie informacje na temat zagrożeń, jakie dla naszej państwowości przyniesie ratyfikacja tego traktatu.
Gdańsk, dn. 2 lutego 2008 roku.
Przewodniczący Ligi Obrony Suwerenności
Wojciech Podjacki